Małgorzata Woźna-Stankiewicz
20 LAT FESTIWALU MUZYKI WSPÓŁCZESNEJ
„DNI MUZYKI KOMPOZYTORÓW KRAKOWSKICH”
W Krakowie dwudziestolecia międzywojennego salony artystyczne były nadal miejscem spotkań elity i dyskusji o sztuce, zwłaszcza najnowszej. Wystarczy przypomnieć salon Zofii i Zdzisława Jachimeckich, wybitnej tłumaczki z języków romańskich i koneserki teatru, oraz muzykologa, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od ostatnich dziesięcioleci XIX w. i na przełomie wieków taką samą co najmniej rolę odgrywały salony muzyczne Marii Stojowskiej — matki pianisty i kompozytora Zygmunta oraz Władysława Żeleńskiego1. Zbytnie jednak przywiązanie krakowian do odległej przeszłości i nadmierne krytykanctwo wobec sztuki nowoczesnej wytykał swoim ziomkom Stanisław Wyspiański, ironicznie proponując, „by cały Kraków zamienić w muzeum”, a jego mieszkańców przenieść do Zakopanego, „bo tam zdrowo”2. W latach trzydziestych XX w., głównie za sprawą powstałego w Krakowie w r. 1931 Stowarzyszenia Młodych Muzyków, zorganizowano młodym twórcom kilka koncertów kompozytorskich3.
Po drugiej wojnie światowej funkcję salonów i sporadycznych wieczorów muzyki nowej w promowaniu najnowszej twórczości przejęły po części festiwale sztuki, także wyłącznie muzycznej. Niemal zaraz po zakończeniu straszliwej wojny — w okresie smutnego bilansu strat w środowisku muzycznym, tworzenia długich list muzyków i kompozytorów, którzy zginęli w obozach, gettach i powstaniach, oraz tych, którzy nie z własnej woli rozproszyli się po świecie, spisywania dzieł bezpowrotnie zaginionych, lecz i wówczas tworzonych — właśnie w Krakowie, od 1 do 9 IX 1945 r. odbył się Festiwal Polskiej Muzyki Współczesnej. Został on zorganizowany z okazji pierwszego po odzyskaniu niepodległości Zjazdu Kompozytorów w Krakowie (29 VIII–2 IX 1945)4. A zatem tradycja tego typu festiwalu od dawna powiązana jest w Krakowie nierozerwalnie z działalnością Związku Kompozytorów Polskich. Wykonano dzieła 12 autorów, które Stefan Kisielewski ze względu na styl i technikę kompozytorską określił jako „przeszłościowe” (K. Szymanowski, Litania do Marii Panny; T. Kassern, Koncert na głos; P. Perkowski — Swantewita; T. Szeligowski, Epitaphium; R. Padlewski, II Kwartet smyczkowy, oraz bliższe współczesności utwory A. Szałowskiego i G. Bacewicz), „patrzące w przyszłość” (R. Palester, II Symfonia; A. Malawski, I Symfonia; W. Lutosławski, Trio na obój, klarnet i fagot) oraz „ani zimne, ani gorące” (wczesne utwory fortepianowe J. Ekiera i 5 pieśni ludowych A. Panufnika)5.
Stefan Kisielewski pisał, że „poziom, organizacja, wykonanie,
atmosfera nawet Festiwalu nastrajały nas optymizmem i zapałem,
pomijając już samo przeżycie artystyczne, które po długim
okupacyjnym poście było ucztą nie lada”6.
Ale już wtedy pojawiły się dylematy nadal towarzyszące odbiorcom i
promotorom muzyki współczesnej, choć nie wszystkie wynikające
z tych samych co w latach czterdziestych przyczyn: „W ocenie
dzisiejszej twórczości muzycznej brak nam może w tej chwili
właściwej perspektywy. Pamiętajmy, że przez szereg lat odcięci
byliśmy od nurtu współczesnej twórczości europejskiej,
od zachodnioeuropejskiej <
Na początku r. 1989 krakowianie nie byli już co prawda „odcięci” od najnowszych nurtów muzyki europejskiej i krajowej, bo wielu z nich uczestniczyło w koncertach Warszawskiej Jesieni, Poznańskiej Wiosny Muzycznej czy wrocławskiej Musica Polonica Nova, ale Kraków nie miał festiwalu poświeconego wyłącznie twórczości najnowszej, a tym bardziej promującego dzieła kompozytorów związanych z miastem. Pomysł i organizacja 1. Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich w dniach 9–14 II 1989 r. przez ówczesny Zarząd Krakowskiego Oddziału ZKP — w składzie: Maciej Negrey (prezes), Juliusz Łuciuk, Jerzy Kaszycki, Kazimierz Pyzik — były zatem inicjatywą pionierską i niezwykle cenną.
Na pierwszym festiwalu, obejmującym 8 koncertów w trakcie 6 dni, w tym — co zasługuje na szczególne podkreślenie także w następnych edycjach Dni — koncertów symfonicznych (K. Moszumańska-Nazar, J. Kaszycki, Z. Bujarski, J. Łuciuk, B. Schaeffer) oraz oratoryjnych (J. Łuciuk) zaprezentowano kompozycje wyłącznie twórców krakowskich. Do ich grona słusznie włączono (na koncercie inaugurującym festiwal) Romana Palestra, który w młodości (1919–21) mieszkał w Krakowie, do którego powrócił po wojnie, a na wspomnianym pierwszym Zjeździe ZKP został wybrany wiceprezesem Zarządu Głównego i pierwszym prezesem Oddziału Krakowskiego. Podczas 1. Dni pojawiła się i muzyka chóralna, i elektroniczna, podczas następnych ponadto — projekcja filmów (z muzyką Józefa Rychlika) i koncert klasy kameralnej muzyki współczesnej Akademii Muzycznej w Krakowie, prowadzonej przez Adama Kaczyńskiego (3. DMKK 1991). Te tradycje podtrzymywane są na festiwalu do dnia dzisiejszego.
W sumie w trakcie pierwszych 5 edycji DMKK (1989-1993) odbyło się 27 koncertów, dokonano — jak to odnotowano w programach koncertowych — 26 prawykonań światowych. Festiwale nie miały stałej daty inauguracji, trwały przeciętnie od 4 do 6 dni, natomiast brak wystarczającej dotacji finansowej w r. 1992 spowodował, że podczas 4. Dni zrealizowano tylko 2 koncerty. Bez wątpienia ważnym novum już drugiej edycji festiwalu w r. 1990 stało się zaproszenie z kompozytorskim koncertem muzyki elektronicznej Pawła Szymańskiego (ur. 1954) z Warszawy. Do r. 1993 publikowano kilkustronicowe programy festiwalu, zawierające repertuar koncertów i nazwiska wykonawców. Jedynie w programie 2. Dni (18–19 II 1990) znajdujemy krótkie, lecz oryginalne i trafnie sformułowane refleksje prezesa Oddziału Krakowskiego ZKP Macieja Negreya na temat kondycji krakowskiej muzyki nowej, jej oddanych wykonawców i celów festiwalu. Czytamy m.in.: „Te Dni będą krótkie. Ale chcieliśmy pokazać, pod iloma postaciami rodzi się, a bywa że i umiera, muzyka w takim środowisku jak krakowskie. [...] Formuła Dni. Byłoby pięknie, gdyby jej profil był nieco bardziej zaostrzony; na razie poszukujemy, więc jest otwarta. Podium dla Gościa ma być bronią, takim młotem na ksenofobię, w razie gdyby ujawniło się jej niebezpieczeństwo zaszyte w nazwie Dni”. Muzykę krakowską reprezentowali twórcy „znani i nieznani. Ci młodzi, niektórzy zresztą dobiegający czterdziestki, ci w sile wieku i ci z ogromnym bagażem doświadczeń”. Na kolejnych festiwalach prezentowane są zatem także utwory autorów spoza Krakowa, m.in. Wojciecha Kilara, Lidii Zielińskiej, Ryszarda Szeremety, Andrzeja Krzanowskiego.
Nowa era Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich, nieodcinająca się jednak od korzeni festiwalu, rozpoczęła się w r. 1994, od 6. Dni, co związane było z wyborem nowego prezesa Oddziału ZKP — Jerzego Stankiewicza i zmienionego nieco Zarządu (Juliusz Łuciuk, Katarzyna Stępniewska, Jerzy Kaszycki). W trakcie kolejnych 14 edycji krakowskiego święta muzyki do r. 2007 odbyło się w sumie 252 koncertów, w czasie od 5 do 13 dni festiwalowych (przeciętnie 8–10 dni). Miało miejsce 293 światowych prawykonań oraz 265 pierwszych wykonań w Polsce. Niemal corocznie prezentowano filmy (w sumie 26) o kompozytorach (K. Moszumańska-Nazar, M. Stachowski, K. Penderecki, J. Rychlik, W. Kilar, W. Lutosławski, K. Regamey, O. Messiaen) lub z muzyką kompozytorów głównie z Krakowa i z Ukrainy. Odbywały się spotkania i dyskusje z kompozytorami i wykonawcami oraz ich wykłady; te ostatnie wygłaszali też muzykolodzy z Polski i zagranicy, szczególnie w ramach ubiegłorocznej konferencji naukowej poświęconej osobowości twórczej Konstantego Regameya. Od r. 2000 do programów Dni zostały włączone wystawy: rzeźb — litofonów Arthura Schneidera (2000), malarstwa Zbigniewa Bujarskiego Moje malowanie... (2003), dzieł kompozytorów, muzykologów i teoretyków Krakowskiego Oddziału ZKP od przełomu wieków (1999–2004), przygotowana przez Małgorzatę Woźną-Stankiewicz i Andrzeja Sitarza (2004), o życiu i twórczości Konstantego Regameya, autorstwa Katarzyny Naliwajek (2007). Pewnego rodzaju wytchnieniem od intensywnego festiwalowego maratonu, ale wytchnieniem wysoce poznawczym, stały się ponadto od 9. Dni (1997) wyprawy do domów kompozytorów i malarzy i poetów połączone z koncertami muzyki im współczesnej, w ramach cyklu wydarzeń festiwalowych celnie zatytułowanym „Genius loci”. I tak pozostawaliśmy pod urokiem jedynych w swoim rodzaju przestrzeni wnętrz i pejzaży bliskich K. Szymanowskiemu (willa „Atma” w Zakopanem), W. Żeleńskiemu (Grodkowice k. Krakowa oraz Brzezie), J. Mehofferowi (dom Mehoffera przy ul. Krupniczej w Krakowie), J. I. Paderewskiemu (Kąśna Dolna), K. Regameyowi (Wieliczka, Sieraków, Dziekanowice). Chwila głębokiego zamyślenia była nam dana w r. 2005 w kościele parafialnym w Niegowici, gdzie Jan Paweł II był wikarym.
W nazwie festiwalu także następowały pewne zmiany, mające bardziej uwypuklić istotę formuły programowej całego przedsięwzięcia: do 10. jubileuszowych Dni dodano podtytuł „Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej”, natomiast w r. 2002 uległa przekształceniu sama nazwa — 14. Międzynarodowe Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich (MDMKK). Jerzy Stankiewicz we wstępie do pierwszego zaplanowanego i zorganizowanego przez niego festiwalu w r. 1994 pisał: „Bogactwo form, środków i ekspresji muzyki krakowskiej jest uderzające [...] Wszyscy [jej] twórcy, znakomici kompozytorzy i przedstawiciele kultury naszego starożytnego miasta, owiani są atmosferą jego genius loci, poddani promieniowaniu historii, piękna architektury i sztuki, nasyceni krakowską tradycją. Wszystko to stanowi o jedynych i niepowtarzalnych wartościach twórczości kompozytorów krakowskich”.
Każdy festiwal miał swoją dominantę, na różny sposób
opóźnianą i rozwiązywaną. W r. 1994 była nią „muzyka
kwartetowa, [...] muzyka <
Festiwal w r. 2000, roku wielkiego jubileuszu chrześcijaństwa, a zarazem Krakowa jako Europejskiego Miasta Kultury, był religijnym i muzycznym wyznaniem wiary (Confiteor). Punkt centralny stanowiła muzyka zrodzona z inspiracji religijnej. Można powiedzieć, że także w nowym tysiącleciu dzieło muzyczne niejednokrotnie stanowi swoiste wyznanie wiary. Krystyna Moszumańska-Nazar niezwykle celnie — przy okazji poprzednich Dni, przebiegających pod Jej honorowym patronatem — określiła posłanie kompozytora: „Tworzymy w poszukiwaniu i odkrywaniu Prawdy oraz Piękna w Nowej Sztuce, wierząc, że Muzyka wnosi do naszego życia wartości nieprzemijające. Ofiarujemy nasze wyobrażenie o Pięknie za pomocą dźwięków i harmonii. Proponujemy Muzykę tym wszystkim, którym jest ona potrzebna, którzy chcą z nią obcować i znajdować głębokie przeżycie”8. Czy tak też sądzili wówczas najmłodsi krakowscy twórcy? Różne odpowiedzi na to fundamentalne pytanie mieliśmy okazję usłyszeć w trakcie 13. Dni (2001) „Młodzi kompozytorzy u progu nowego wieku”. Ich odpowiedzi zostały tym bardziej zauważone, że skonfrontowano je z doświadczeniami i spostrzeżeniami kilkunastu młodych kompozytorów z różnych krajów europejskich, którzy właśnie w trakcie festiwalu — z inicjatywy Wojciecha Widłaka i dzięki jego działaniom organizacyjnym — spotkali się na „European Composer’s Informal Meeting” (zapoczątkowanych w 1998 r. przez Związek Kompozytorów Szwedzkich). W r. 2002, w słowie wstępnym do kolejnej edycji Dni, Marek Stachowski z satysfakcją stwierdzał: „Dzisiaj odbiorcami prezentowanej na koncertach festiwalowych muzyki jest już nie tylko grono profesjonalistów, ale i miłośnicy dobrej muzyki, stanowiący szeroki przekrój środowiskowy krakowskiej społeczności. Szczególną radość sprawia nadspodziewanie duże zainteresowanie nową muzyką wśród krakowskiej młodzieży. W dobie panującego relatywizmu wartości oraz ich spłaszczenia takie zjawisko musi napawać optymizmem i nadzieją”. Potwierdziły to w tymże roku zwłaszcza koncerty z okazji jubileuszu 25-lecia Muzyki Centrum czy też Studia Muzyki Elektroakustycznej Akademii Muzycznej oraz wieczór w wykonaniu Kwartetu „Dafô”. W następnych edycjach Dni ( 2006, 2007) zaświadczali o tym najmłodsi kompozytorzy, wykonawcy i publiczność przeglądu twórczości kompozytorów z Koła Młodych ZKP, których forum stał się nowy „festiwal w festiwalu”, zatytułowany „New Music — New Faces”, zainicjowany przez Jacka Wiktora Ajdinovića i Jerzego Stankiewicza.
Interferencje pomiędzy sztukami — tak mogłabym określić linię programową 15. Dni. To ekspresja głosu ludzkiego i poezja uwznioślona przez muzykę w XX i XXI wieku oraz Moje malowanie... – malarstwo Zbigniewa Bujarskiego i jubileuszowy koncert jego dzieł muzycznych. Jubileusze — Krystyny Moszumańskiej-Nazar oraz Jerzego Stankiewicza — w międzynarodowej perspektywie, ze szczególnym uwypukleniem związków ze wschodnimi sąsiadami, wytyczyły profil repertuarowy 16. festiwalu (2004). Z kolei 17. Dni w r. 2005, poświęcone pamięci zmarłego 3 XII 2004 r. Marka Stachowskiego, stanowiły muzyczny hołd dla Jego wielkości, złożony nie tylko z Jego dzieł. Odbyły się też dwa koncerty pamięci Ojca Świętego Jana Pawła II. Mieliśmy poza tym niecodzienną okazję usłyszenia podczas jednego wieczoru różnorodnych utworów braci kompozytorów: Jerzego i Lucjana Kaszyckich.
„Tegoroczne — pisał w książce programowej w r. 2006 Jerzy Stankiewicz — osiemnaste już Międzynarodowe Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich kontynuują wypracowaną linię repertuarową oraz postawę wobec twórców naszego miasta i środowiska muzycznego. Prezentacja nowych utworów kompozytorów krakowskich z pokolenia profesorskiego, gospodarzy festiwalu, towarzyszy nie po raz pierwszy bogaty przegląd twórczości młodych”. Drugi natomiast „wątek repertuarowy” stanowiła muzyka szwajcarska, jako symboliczne uwypuklenie 15 lat współpracy artystycznej9 i finansowego współudziału Szwajcarskiej Fundacji dla Kultury „Pro Helvetia” z Zurychu i jej polskiego oddziału (w Krakowie, następnie w Warszawie) w realizacji wydarzeń festiwalowych i ich europejskich reperkusji. Dni w roku ubiegłym, 2007, to, z jednej strony, uczczenie otrzymania przez Krystynę Moszumańską-Nazar zaszczytnego tytułu doktora honoris causa Akademii Muzycznej w Krakowie oraz Roku Karola Szymanowskiego, z drugiej — szczególne nasilenie prezentacji muzyki najmłodszych twórców z całej Polski i z klas kompozycji krakowskiej AM, odbywające się w kontekście jubileuszu 80-lecia Juliusza Łuciuka. Tym razem była i trzecia, silnie brzmiąca dominanta — międzynarodowa sesja naukowa „Fenomen osobowości Konstantego Regameya (Kijów 1907–Lozanna 1982)” oraz koncerty jego muzyki, w tym ważkie prawykonanie w Polsce (3 VI 2007) ostatniego (1978–79) dzieła kompozytora, Wizji na chór, baryton solo, orkiestrę symfoniczną i organy do tekstu 7.i 2. rozdziału z Księgi Daniela.
Program krakowskiego festiwalu wyróżnia się na tle podobnych imprez organizowanych przez Oddziały ZKP w Polsce tym, że poza ową krakowską dominantą i sentymentem do jubileuszów, proponuje widzenie tak zogniskowanej twórczości najnowszej w szerokiej perspektywie europejskiej spuścizny i teraźniejszości muzycznej. Wzrok jednak skupiony jest szczególnie na dorobku najbliższych sąsiadów, powiązanym mocno z społeczno-politycznymi i kulturalnymi dziejami narodów Ukrainy (od 1995), Słowacji (od 1994)10, Białorusi (od 1998), w mniejszym stopniu — Czech i Rosji. Mówiło się nawet o tzw. Muzycznym Trójkącie Karpackim. Klasycy muzyki XX w. stanowią, jak na klasyków przystało, stały i mocny punkt oparcia: Bacewicz, Bartók, Berg, Britten, Debussy, Hindemith, Honegger, Karłowicz, Prokofiew, Messiaen, Schönberg, Strawiński, Szostakowicz, Szymanowski, Webern i inni. Pamięta się także o krakowskich ojcach nauczycielach twórców krakowskich, jak Władysław Żeleński, Bernardino Rizzi, Artur Malawski i Stanisław Wiechowicz. Wyobrażenie o synchronii nurtów w muzyce polskiej i europejskiej po drugiej wojnie światowej aż do dnia dzisiejszego dawały wykonania utworów m.in. Beria, Bouleza, Kagela, Kanczelego, Kurtaga, Gubajduliny, Pärta, Stockhausena, Szczedrina, Sznitkego. Perspektywę muzyki polskiej XX i XXI w. tworzyły dzieła kompozytorów zarówno starszego i średniego pokolenia (m.in. Bairda, Dobrowolskiego, Góreckiego, Lutosławskiego, Kilara, Kotońskiego, Koszewskiego, Krauzego, Nikodemowicza, Świdra, Szalonka), jak i autorów młodszych (m.in. Dziadka, Knapika, Krzanowskiego, Lasonia, Pstrokońskiej-Nawratil, Zielińskiej) oraz tych dużo starszych, których dzieła ponownie zyskują sobie miejsce w polskim repertuarze koncertowym (np. Berger, Koffler, Regamey). Byli wśród nich także Polacy, autorzy emigracyjni lub przymusowo przebywający poza Polską, m.in. Spisak, Tansmann, Panufnik, Palester (pierwsze wykonania w Polsce jego ostatnich utworów).
O szczególnym obliczu Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich decydują też — poza koncertami kompozytorskimi (Berger, Bujarski, Garścia, Kaszyccy, Łuciuk, Martin, Meyer, Moszumańska-Nazar, Regamey, Stachowski, Schaeffer, Silwestrow, Stachowski, Stankowicz, Świder, Walaciński) — koncerty monograficzne. Obejmują one dzieła przeznaczone na jeden (solowy względnie dominujący w zespole), nie tak często w przeszłości XX-wiecznej eksploatowany instrument (cymbały, harfa, klawesyn, kontrabas, marimba, Theremin, wiolonczela) lub ich zespoły (flety, fortepiany). Mocno zadomowioną tradycją są coroczne koncerty muzyki elektroakustycznej (przy współpracy Studia Muzyki Elektroakustycznej AM w Krakowie). W tym nurcie mieszczą się również monograficzne prezentacje XX i XXI-wiecznych interpretacji gatunków muzycznych kojarzonych raczej z XVIII i XIX wiekiem (fantazja, polonez, walc, liryczna Lied) lub z nurtem muzyki programowej odsyłającym do natury jako źródła inspiracji pejzażem (1995, koncert „Góry”), czy różnymi odgłosami przyrody (koncerty: „Ptaki”, 1995; „Kraków. Mon amour...”, 1998) lub „naturalnymi” instrumentami (rzeźby-litofony, 2000).
Należy także specjalnie podkreślić, że podczas Dni obecni byli sami kompozytorzy; poza gospodarzami, twórcami z Krakowa, przyjeżdżali twórcy z całej Polski (m.in. H. M. Górecki, W. Kotoński, A. Nikodemowicz, K. Knittel, M. Gordiejuk, M. Dubaj, R. Gabryś, E. Knapik, A. Lasoń, W. Michniewski, A. Brejza). Swoją obecnością zaszczycili krakowski festiwal kompozytorzy z całego świata: Jean Balissat (Szwajcaria), Juraj Beneš, Vladimir Bokes (Słowacja), Lindsay Davidson (Anglia), Walter Feldmann, Ulrich Gasser (Szwajcaria), Jevgenij Iršaj (Słowacja), Hector Fiore (Argentyna), Frederick Kaufmann (USA), Hiba Al. Kawas (Liban), Wiaczesław Kuzniecow i Dmitrij Łybin (Białoruś), Charlotte Hug (Szwajcaria), Ołeksnadr Kozarenko, Jurij Łaniuk (Ukraina), Otto Lechner (Austria), Lukáš Matoušek (Czechy), Mehdi Mengjiqi (Albania), Alain Perron (Kanada), Eugeniusz Popławski (Białoruś), Agnieszka Waligórska i Pekka Sirén (Finlandia), Walentin Silwestrow, Myrosław Skoryk, Jewhen Stankowycz, Ihor Szczerbakow (Ukraina), Anton Steinecker (Słowacja), Alfred Schweizer (Szwajcaria), Yoshihisa Taďra (Japonia) oraz wielu najmłodszych kompozytorów z Ukrainy, Białorusi i innych stron Europy.
Jeśli chodzi o wykonawców krakowskiego festiwalu w ciągu 20 lat — trudno dokonać ich syntetycznego przeglądu chociażby dlatego, że było to nader liczebne grono, a wymienianie tylko wybranych nazwisk nie jest oddaniem sprawiedliwości artystycznym czynom. Na pewno zawsze dbano o najwyższy poziom i oryginalność interpretacji. Niezwykle ważkie jest wyraźne promowanie artystów muzyków z Krakowa, a także wyróżniających się studentów Akademii Muzycznej, stypendystów Miasta Krakowa, obok „wyszukiwania” indywidualności artystycznych z całej Polski. Niejednokrotnie odkryciem dla publiczności krakowskiej stawały się całkowicie im nieznani, znakomici soliści i zespoły instrumentalne oraz chóralne z Ukrainy, Białorusi oraz Słowacji. Ponadto pojawili się artyści z większości krajów europejskich, USA i Chin. Już w maju 2002 r. Marek Stachowski, w słowie wstępnym do programu 14. Dni, uwypuklał „wysoki poziom festiwalu: atrakcyjny program prezentowanych dzieł i najwyższy poziom wykonawczy. Niekonwencjonalna koncepcja samego festiwalu sprawia, iż po ośmiu latach jego recepcja jest imponująca”.
Łącząc wspomnienie o oryginalnych propozycjach programowych festiwalu z niezapomnianym kreacjami wykonawczymi można pokusić się zaledwie o podanie przykładów wyróżniających się wydarzeń festiwalowych, które przyniosły niezatarte upływem czasu przeżycia estetyczne. Zawsze jednak będzie to lista subiektywna. Mogę zatem tylko zaproponować moją listę 10 dzieł i 10 wykonawców:
— Zbigniew Bujarski, Lęk ptaków (1995), Ornifania (2003);
— Józef Koffler, Miłość (1995);
— Juliusz Łuciuk, Portrety liryczne (2001);
— Krystyna Moszumańska-Nazar, Kwiaty (1997), Muzyka jesienią (2002);
— Frank Martin, Le vin herbé (2006);
— Andrzej Panufnik, Epitafium katyńskie (2000);
— Konstanty Regamey, Wizje (2007);
— Marek Stachowski, Miroir du Temps (2004).
— Orkiestra „Aukso” pod dyrekcją Marka Mosia — debiut na festiwalu 1998 oraz koncerty 2001 i 2005;
— interpretacja Koncertu na chór a cappella Alfreda Sznitkego przez Chór Kameralny „Cantus” z Użgorodu pod dyrekcją Emila Sokacza (2007);
— interpretacja Kwartetu na Koniec Czasu Oliviera Messiaena przez Janusza Olejniczaka, Marka Mosia, Andrzeja Bauera i Hĺkana Rosengrena (1997);
— interpretacja całego Katalogu ptaków Oliviera Messiaena przez Andrzeja Tatarskiego (1999) oraz Wizji Amen przez Andrzeja Tatarskiego i Macieja Pabicha (2007);
— monografia walca (1999) w wykonaniu Gabrieli Szendzielorz oraz fantazji (2001) kompozytorów krakowskich w interpretacji Andrzeja Pikula;
— recital Urszuli Krygier z utworami K. Szymanowskiego i R. Bergera (2005);
— występ Narodowej Orkiestry Kameralnej „Soliści Kijowa” pod dyrekcją Bohdana Kotorowycza (2004).
Dyrektorem artystycznym i twórcą oryginalnej koncepcji programowej wszystkich festiwali Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich jest od r. 1994 prezes Krakowskiego Oddziału ZKP Jerzy Stankiewicz — muzykolog, a zatem znawca i miłośnik muzyki posiadający wykształcenie uniwersyteckie w zakresie muzykologii jako nauki historyczno-teoretycznej. Ten mocny „kręgosłup” humanistyczny plus nieustannie wzbogacane doświadczenia muzyczne i wiedza oraz własne prace naukowo-badawcze stanowią podstawę, a zarazem gwarancję niebagatelnej — uzasadnionej historycznie i zaświadczonej głębokim, nie tylko osobistym, przeżyciem muzyki najnowszej — wizji programów festiwalowych. To nader rzadki w polskiej rzeczywistości kulturowej przykład działalności muzykologa na rzecz silnej społecznej obecności muzyki nowej, na rzecz muzyki żywej i pozostającej w ciągłym dialogu międzykulturowym oraz dialogu teraźniejszości z przeszłością. Powracające rokrocznie pytanie o tożsamość festiwalu stymuluje do nowych pomysłów programowych i unaocznia konieczność widzenia muzyki XX i XXI w. w perspektywie zarazem estetycznej, historycznej i społecznej.
Od r. 1994 Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich inaugurowane są zawsze w dzień Zesłania Ducha Świętego. Tradycyjnie uczestniczymy w mszy świętej w Bazylice Mariackiej, wspominamy zmarłych twórców i muzyków, dziękujemy za dary, którymi nas obdarzył Bóg i prosimy o łaskę natchnienia. To ono pobudza naszą wyobraźnię i niepowstrzymanie popycha nas — kompozytorów, muzykologów, artystów muzyków — ku twórczemu działaniu. Dzieła wokalne, wokalno-instrumentalne i instrumentalne, inspirowane fenomenem Zesłania Ducha Świętego czy też wprost odwołujące się do hymnu Veni creator spiritus, słyszeliśmy wielokrotnie w pierwszym dniu kolejnych festiwali. Były to m.in. utwory Stanisława Wiechowicza, Zbigniewa Bujarskiego, Wacława Gieburowskiego, Ireny Pfeiffer, Pierre’a Cocherau, Juliana Gembalskiego, Marka Stefańskiego. Po mszy inaugurującej 20. Jubileuszowy Festiwal usłyszymy jedno z arcydzieł muzyki XX w., organową Mszę na Zielone Święta Oliviera Messiaena, powstałą w latach 1949–50, będącą dźwiękową kontemplacją tajemnicy Ducha Świętego. W kwietniu 1946 r. redakcja ukazującego się w Krakowie „Ruchu Muzycznego” ogłosiła konkurs na melodię do hymnu Veni Creator Stanisława Wyspiańskiego. „Melodia ta winna być — pisano — stosunkowo prosta, zwrotkowa, tak aby mogła się spopularyzować i być śpiewana w całej Polsce, podobnie jak Rota i Warszawianka”11. Nadesłano aż 81 kompozycji, jury konkursu doszło jednak do wniosku, że „poziomem swym żadna z nich nie spełnia zasadniczej myśli inicjatora konkursu — myślą tą było stworzenie monumentalnego hymnu, którego muzyka odpowiadałaby powadze i wielkości tekstu Wyspiańskiego”12. Nie przyznano więc głównej nagrody jednej osobie, ale „trzem pracom najlepszym”: Bolesława Woytowicza z Katowic, Tomasza Ogiermana z Wisły oraz Wojciecha Langemana z Krakowa. Wśród 4 wyróżnionych utworów znalazł się także twórca z Krakowa, ks. Leon Świerczek.
Koło tradycji zatoczyło więc krąg, tak jak niewidzialne kręgi tchnienia Ducha Świętego. Nieustannie prosimy Go o oświecenie naszych serc i umysłów. Z okazji naszego wspólnego jubileuszowego święta, 20. międzynarodowego festiwalu Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich, uczyńmy to właśnie słowami hymnu Stanisława Wyspiańskiego:
Zstąp Gołębica, Twórczy Duch,
byś myśli godne wzbudził
w nas,
ku Tobie wznosim wzrok i słuch,
spolnie żyjący, wzrośli
wraz.
Który się zwiesz Biesiadą dusz,
Wszechmogącego
Boży dar,
płomieniem duszom piętno włóż,
przez czułość
serc, zdrój żywy, żar.
Zbrój nas we siedem darów
łask,
Prawicą Ojca ojce wskrzesz,
w Obrzędzie roztocz wieszczy
blask,
we Słońce dusze w lot Twój bierz.
Zestąp
Światłości w zmysłów mrok,
dobądź serc naszych zapał z
łon,
by człowiek przemógł cielska trok
i mocen wzniósł
się w męski ton.
Odwołaj wroga z naszych dróg,
w pokoju
pokój zbawczy nam,
powiedziesz nas Wieszczący
Bóg,
przejdziemy cało złość i kłam.
Zwól przez
Cię w Tobie Ojca znać,
zwól, by był przez Cię poznan
Syn,
zwól w Tobie Światłość światu dać,
zwól z
Wiarą wieków podjąć CZYN.
1 Z. Leśniodorski, Wśród ludzi mojego miasta. Wspomnienia i zapiski, Kraków 1959, s. 213; cz. 2, Kraków 1963, s. 139; A. Ziemny, Sposoby życia, Warszawa 1973, s. 96–102; M. Kietlińska, Wspomnienia, oprac. I. Homola-Skąpska, Kraków 1986, s. 264–265; J. A. Herter, The Life of Zygmunt Sojowski, „Polish Music Journal” 5, nr 2, Winter 2002; B. Winklowa, Narcyza Żmichowska i Wanda Żeleńska, Kraków 2004, s. 177-190; Anna Gabryś: Salony krakowskie, Kraków 2006, s. 68–69; Małgorzata Woźna-Stankiewicz, Muzykolog Zdzisław Jachimecki — humanista kochający muzykę, [w:] K pocte Alexandra Moyzesa a L’udovíta Rajtera, red. L’. Chalupka, Bratislava 2007, s. 405–441.
2 W. Noskowski, Z letniego Krakowa, „Tygodnik Ilustrowany”, 4 II 1914; cyt. za: A. Gabryś, op. cit., s. 9.
3 M. Drobner: Stowarzyszenie Młodych Muzyków, [w:] M. Drobner, T. Przybylski: Kraków muzyczny 1918–1939, Kraków 1980, s. 186–188.
4 Związek Kompozytorów Polskich, „Ruch Muzyczny’ 1945, nr 1, s. 27. W trakcie zjazdu dokonano wyboru władz związku. Zarząd: Piotr Perkowski — prezes, Roman Palester, Stanisław Wiechowicz — wiceprezesi, Witold Lutosławski — sekretarz i skarbnik oraz Jan Ekier, Tadeusz Kassern, Bolesław Woytowicz.
5 S. Kisielewski, Festiwal Polskiej Muzyki Współczesnej w Krakowie, „Ruch Muzyczny” 1945 nr 1, s. 24—25.
6 Ibidem, s. 24.
7 Ibidem.
8 K. Moszumańska-Nazar, [Słowo wstępne], Program 11. Dni Muzyki Kompozytorów Krakowski, red. J. Stankiewicz, Kraków 1999, s. 4. Wypowiedź ta została przypomniana przez J. Stankiewicza w słowie wstępnym do 12. Dni, Kraków 2000, s. 8.
9 Pełen wykaz dzieł muzyki szwajcarskiej wykonanych na Dniach Muzyki Kompozytorów Krakowskich do r. 2007 zawiera jedna z plansz prezentowana na wystawie jubileuszowej, przygotowanej przez Małgorzatę Woźną-Stankiewicz w piwnicach Pałacu Pusłowskich, w Instytucie Muzykologii UJ (11 V–11 VI 2008).
10 Pełen wykaz wykonań dzieł kompozytorów z Ukrainy i ze Słowacji w czasie Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich zawierają 2 plansze prezentowane na ww. wystawie.
11 „W skład sądu konkursowego wchodzą prof. prof. Stanisław Wiechowicz, Artur Malawski i Stefan Kisielewski” (Konkurs na melodię do hymnu Veni Creator, „Ruch Muzyczny” 1946, nr 7, s. 5).
12 Konkurs kompozytorski „Ruchu Muzycznego”, „Ruch Muzyczny” 1946, nr 15–16, s. 38.